niedziela, 8 września 2013

Wrzesień to miesiąc STEPHANIE PLUM :)

Tak jest, ciężki sezon się skończył więc i ja powróciłam na bloga :)
Tym razem przygotowałam coś czego nie było na tym blogu jeszcze, choć na innych pojawia się często.
Ogłaszam wszem i wobec że rozpoczął się właśnie miesiąc ze Stephanie Plum :)



W ciągu miesiąca zrecenzuje wszystkie części wydane w Polsce książek Pani Janet Evanovich o przygodach Śliweczki :)

Może powiem Wam jak zaczęła się moja przygoda z serią o Stephanie :) Kiedyś, jak miałam może z 13 lat moja mama kupiła mi na wyprzedaży za niecałe 9 zł książkę pd „ Seven Up” a ja oczywiście pochłonęłam ją w jeden wieczór. Bardzo mi się podobała a co najważniejsze – nie wiedziałam, że to jakaś seria. Siódma część tomu tak mnie zauroczyła i przypadła mi do gustu, że kiedy tylko mogłam czytałam tę książkę po raz kolejny i kolejny, aż prawie znałam ją na pamięć. Kilka lat później dowiedziałam się że moja ulubiona książka, to aż siódma część przygód Śliweczki. Zaczęłam szukać wcześniejszych tomów i znalazłam :) Stałam się szczęśliwą posiadaczką wszystkich tomów w języku angielskim, i pierwszych wydań polskich. Teraz również jestem szczęśliwą posiadaczką wznowień tej serii ;) Tak oto poznałam się z przygodami Stephanie Plum.

Na samym początku, może dodam tu recenzję filmową pierwszej części – tak, bo przygody Stefki zostały zekranizowane. Kiedyś już recenzowałam film, ale dodam tę recenzję jeszcze raz :)

Film obejrzałam z miłą chęcią jako że przygody Stephanie Plum są moimi ulubionymi;) Posiadam wszystkie książki w wersji anglojęzycznej – a jest ich osiemnaście;) Mam nadzieję że dzięki temu że film stał się popularny, w naszym pięknym kraju przetłumaczą resztę 11 tomów.
Film obejrzałam też z chęcią nie tylko dlatego, że jest ekranizacją moich ulubionych przygód wymyślonej bohaterki, ale też ze względu na obsadę aktorską.
Aktorzy – są mi znani, ale chciałam się przekonać czy sprostają moim wyobrażeniom książkowym – i prawdę mówiąc – trafili w samą dziesiątkę. Początkowo miałam troszeczkę mieszane uczucia – ale wiadomo – ulubiona książka, przeleciana przeze mnie tyle razy że prawie znam te przygody na pamięć, bohaterowie w mojej główce też jakoś wyglądają więc ciężko się jest przestawić nagle na ekranizację – ale po pewnym czasie stwierdziłam że wybór aktorów jest bardzo udany;)
O czym jest film? Zapewne kto czytał książki J. Evanovich będzie wiedział, ale dla tych co nie czytali to streszczę troszeczkę tom pierwszy – bo to na jego podstawie powstała pierwsza część filmu – mam nadzieję że nie ostatnia.

Stephanie Plum – w tej roli przepiękna Katherine Heigl – jest rozwódką, której nagle świat staje na głowie. Straciła pracę, tonie w długach, komornik zabiera jej samochód i powoli poluje na mieszkanko, zatrudnia się w biurze swojego kuzyna Vinn'ego. Stephanie zostaje – łowcą nagród. Co to takiego? Dostarcza oskarżonych na policję jeśli Ci nie stawili się w sądzie, za to otrzymuje 10% od wpłaconej przez Vinniego za oskarżonego, kaucji.


Katherine Heigl i Jason O'Mara
Skuszona możliwością szybkiego zarobku, Stephanie przyjmuje pracę i dowiaduje się że Joe Morelli – w tej roli seksowny Jason O'Mara – chłopak z jej przeszłości, który ją wykorzystał i uwiódł, a w teraźniejszości policjant jest poszukiwany za zamordowanie człowieka. Pomimo tylu lat, kobieta nie zapomniała jak łatwo dała się zbajerować przystojnemu Joe'my więc podejmuje się schwytania go, by się na nim odegrać a przy okazji zgarnąć niezłą sumkę za jego dostarczenie.
Początkowo bohaterka nie ma bladego pojęcia na czym polega ta praca, jednak pod czujnym okiem Rangera – jednego z najbardziej cenionych łowców nagród – w tej roli Daniel Sunjata – powoli zaczyna pojmować o co w tym wszystkich chodzi. Sprawa z pozoru prosta wydaje się mieć drugie dno i tak naprawdę jest o wiele bardziej skomplikowana.

Film, w 100% mnie zadowolił, Stephanie zarówno w książce jak i w filmie została przedstawiona jako troszeczkę roztrzepana i ciamajdowata dziewczyna, która mimo wszystko ma wielkie szczęście. Momentami film rozśmieszył mnie do łez – w szczególności dialog pomiędzy Stefką a Rangerem, kiedy biedna została nago przykuta kajdankami przez Morellego;) Tekst, jakże krótki, ale ich miny są przezabawne „ I'm bussy, I'm naked, I'll be right there” powalił mnie na łopatki;)
Film jest z kategorii komedii kryminalnej – i tak też jest – są mega zabawne momenty – jak ten co opisałam powyżej, ale też dobry wątek kryminalny i tajemnica śmierci oraz zagadka jej rozwikłania.

Jason O'Mara jako Joe Morelli
Może teraz skupię się odrobinkę na aktorach - nie za dużo – ot, troszkę. Katherine uwielbiam, jest dla mnie przepiękną dziewczyną i może nie ma jakiś wielkich umiejętności aktorskich ale dażę ją wielką sympatią od czasu jej roli w „Chirurgach”. Rola Stephanie pasuje do niej idealnie, jest wręcz osobą idealną do tej roli – dokładnie tak sobie wyobrażałam Steph – słodką i niewinną a zarazem wredną i mściwą;)
Jason O'Mara – oglądałam z nim jedynie serial Terra Nova – jakoś mnie nie zachwycił, ale w tym filmie nie mogłam oderwać od niego wzroku. Jest cholernie seksowny i gburowaty – czyli dokładnie taki jaki w mojej wyobraźni był Morelli;) Zresztą lubię taki typ urody, więc zakochałam się od razu;)

Daniel Sunjata jako Ranger
Daniel Sunjata – moim zdaniem idealny wybór aktora wcielającego się w rolę Rangera. Na wielu forach czytałam że to jakaś pomyłka i ogólnie, ale zapytam się inaczej – kogo byście sobie wyobrażali jako Rangera? Ranger w książce opisany jest jako ciemnoskóry przystojny mężczyzna ok 35 lat. Może nie „murzyn” ale mulat. Zbyt wielu mulatów w tym wieku a dodatkowo przystojnych nie ma. Daniel idealnie nadaje się do tej roli. Ranger w książce jest taki cichy i tajemniczy- a Daniel sam w sobie taki jest, więc rola idealna dla niego;)
Oczywiście nie można pominąć fenomenalnej babci Mazur która rządzi;) Kobitka pomimo swojego wieku – czuję się w swoim ciele genialnie i czerpie z życia wszystko co najlepsze;)




Film gorąco polecam fanom przygód Stephanie Plum, ale zarówno osobom które chcą obejrzeć coś przyjemnego wieczorem. Trochę śmiechu i dobrego kina akcji nikomu jeszcze nie zaszkodziło;) A tym co nie widzieli zapraszam do obejrzenia zwiastuna:




Jeśli ktoś chce zacząć czytać serię książek o Stephanie Plum to zapraszam do zakupów na stronie internetowej matras.pl lub księgarniach stacjonarnych Matras. 
Śliweczka tylko w Matrasie ;)




3 komentarze:

  1. Bardzo intryguje mnie ta seria. Cieszę się, że posiadam dwie pierwsze części przygód Śliweczki. Niecierpliwie czekam na Twoje recenzje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłasza się fanka Stephanie :) uwielbiam tę dziewczynę. Niestety film w mojej opinii nie dorównuje książce, ale zgadzam się całkiem przyzwoita rozrywka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki o Stephanie są wspaniałe na prawdę je uwielbiam ile nie mogę zrozumieć jak możesz uważać ze film jest fajny? to kompletna żenada!! Morelli miałem być seksowny a ten aktor? on jest odpychajacy po prostu

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś i zamierzasz zostawić komentarz, to napisz coś więcej niż tylko: "Chcę" , " przeczytam". Szanujmy się i skoro ja poświęcam czas by napisać więcej niż jedno słowo, również i Ty możesz zbudować jedno pełne zdanie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...