piątek, 22 marca 2013

100 książek według BBC, które należy w życiu przeczytać

Ostatnio buszując po internecie, natknęłam się na listę 100 tytułów według BBC, które w swoim życiu trzeba przeczytać. Nie wiem czy jest to lista na 2013 rok czy te listy się zmieniają ( zdaje mi się że tak, bo w tamtym roku widziałam też taką ale wiele innych tytułów na niej było ), w każdym razie przeczytałam tę listę i zamarłam. Dlaczego? Już mówię – bo okazuje się że prawie około 80% tej listy już dawno mam za sobą, nie wiedząc iż te książki się na niej znajdują. Czyli wychodzi na to, że albo jestem jakiś 'super mega gigantem książkowym' albo po prostu miałam szczęście, że nowa lista tak została zmodyfikowana.
Jestem pewna, że każdy z Was już tę listę zna, ale i tak ją opublikuje i do tego jeszcze zaznaczę z którymi miałam przyjemność się już zapoznać ;)

wtorek, 19 marca 2013

"Dotyk Crossa" - Sylvia Day



I tym razem recenzja erotyku – pewnie sobie myślicie, że jakaś dziwna jestem same erotyki recenzuję. Jakaś niewyżyta ta Malcziki – większość z Was sobie myśli – nie, nic z tych rzeczy Kochani :) Nie moja wina, że większość nowości jaka nas ostatnio zalała to erotyki – ale książka to książka, dla mnie trzeba przeczytać – czy erotyk czy powieść historyczna zawsze chętnie do niej sięgnę i przeczytam, właśnie po to by samej wyrobić sobie o niej zdanie.
Bo cóż da nam lepszy osąd o książce czy czymkolwiek innym , jak nie osobiste zapoznanie się z daną rzeczą?
Wiem, że większość z Was już zrecenzowała drugą część tejże trylogii – ja też to zrobię bo jestem po lekturze – ale na razie skupię się na części pierwszej. A mianowicie o książce „ Dotyk Crossa” autorstwa Sylvii Day.

Nie będę owijać w bawełnę, że z niechęcią sięgnęłam po tę książkę. Jakoś trylogia Grey'a w zupełności mi starczała i dawała obraz tego o czym mogą być kolejne bestsellerowe erotyki. Ale skusiłam się. Skusiła mnie okładka. Ta aksamitna okładka i obcasik na niej, a także sam kolor pierwszej części – fioletowy. Jest jednym z moich ulubionych kolorów obok niebieskiego i zielonego i jak to powiedział mój kolega z pracy – pasuje do naszych koszulek :D
Skusiłam się – i nic na to nie poradzę ;) Wieczorem po całym dniu pracy, zasiadłam w swój czytelniczy fotel z kubkiem czekolady i przepadłam. Czytałam i czytałam aż nie wiem kiedy okazało się iż to koniec tej książki. Kartki przepływały przez moje palce a ja spragniona byłam wiedzieć więcej o tej „popapranej” parze.

sobota, 16 marca 2013

" Mistrz" - Katarzyna Michalak



Kasię Michalak zna chyba już każdy – jeśli nie, to wstydźcie się i szybko do nadrabiania zaległości ;)

To topowa polska autorka, która zachwyciła miliony czytelniczek swoją serią owocową, czy z kokardką. Bo któż nie słyszał o powieści obyczajowej „ Sklepik z niespodzianką” ?.
Tym razem Pani Kasia zaserwowała nam powieść erotyczną – początkowo bałam się, bo prawdę mówiąc wymiotuję już wszelkimi erotykami, jednak ostatecznie moja wielka sympatia do autorki wygrała i sięgnęłam po „Mistrza”. Nie żałuję wcale! To najwspanialsze 3 godziny jakie spędziłam z książką! Nie wiem kiedy ona się skończyła a z moich oczów płynęły łzy.

Dwie kobiety, tak od siebie odmienne. Angelika – wyuzdana, seksowna pewna swej urody i tego jak działa na mężczyzn i jej przeciwieństwo Sonia – młoda, niepewna siebie dziewczyna, niedoświadczona. Dwóch mężczyzn, ba mogłabym rzecz że troje, z czego dwóch to bracia i półświatek przestępczy.

Młoda Sonia znalazła się w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiedniej porze. Na jej oczach handlarz popełnia samobójstwo, a ona zostaje zabrana jako zakładniczka, gdyż stwierdzono że może mieć coś z tym wspólnego. Okazuje się iż „ boss” to przystojny mężczyzna, który zaczyna podobać się naszej bohaterce, ale nie będzie wcale tak łatwo bo do willi na Cyprze przyjeżdża Angelika, która dostaje za zadanie uwieść Raula. Jest też Paweł, najlepszy przyjaciel Raula, który dostaje za zadanie uwieść Sonię. Dla niego nie byłoby to nic trudnego bo Paweł zalicza się do przystojnych mężczyzn i Sonia również mu się podoba, jednak mężczyzna wie iż nie może dorównać Raulowi, w którym to podkochuje się Sonia.

Początkowo, książka nie wywarła na mnie większego wrażenia, może dlatego iż z początku autorka nakreśliła nam postać Angeliki, za którą to zbytnio nie przepadałam, co nie spowodowało iż zrobiło mi się jej żal pod koniec. Jednak później akcja nabrała tempa,a ja nie potrafiłam oderwać się od książki i zachłannie przewracałam kolejne kartki nie mogąc doczekać się zakończenia. Przyznam się bez bicia, że od początku byłam team Paweł – nie mówię że Raul nie został fajnie nakreślony – po prostu, Paweł to facet który spodobał mi się od razu, polubiłam go od razu. Jego sposób bycia, delikatność i to jak miły i opiekuńczy się okazał. Zdobył tym moje serce i cały czas kibicowałam mu w jego podbojach do Sonii ;) Raul, jakoś mniej mnie uwiódł – po prostu nie mój typ – nie chodzi tu, że został nakreślony jako „ bad boy” po prostu, coś mi w nim nie pasowało. I zostało tak do samego końca, choć okazał się miłym i oddanym mężczyzną jednak dla mnie Paweł „ bił go na głowę”.

Katarzyna Michalak 
Książka napisana bardzo prostym językiem, co powoduje że szybko się czyta i nie zastanawiamy się długo nad tym co przeczytaliśmy, intryga w niej zawarta do końca trzyma w napięciu i trochę nas jej finał zaskakuje. Osobiście, płakałam jak głupia, serce mi krwawiło a ból jaki mi towarzyszył gdy czytałam o Pawle spowodował że chciałam go wziąć w swoje ramiona i przytulić, pocieszyć. Bardzo rzadko zdarza się mi iż, czytając książkę płaczę – ale przy „ Mistrzu” to wręcz jest niemożliwe by powstrzymać łzy.
„Mistrza” dopisano do działu „ erotyk” - czy ja wiem? Mogłabym polemizować. Powiedziałabym że to dobry kryminał, sensacja z elementami erotyki, ale to tylko moje zdanie.

„Mistrza” Kasi Michalak – polecam każdej z Was! Uwierzcie mi – nie zawiedziecie się! Uśmiech i łzy gwarantowane, i pewne jest też to że to będą najprzyjemniejsze godziny jakie spędzicie z książką!

piątek, 15 marca 2013

Nowa zakładka...


Jak zapewne zauważyliście pojawiła się u mnie nowa zakładka zatytułowana - "Sprzedam/ wymienię - czyli chętnie półki oczyszczę ..."



Raz w tygodniu będę dodawać tam kilka tytułów, których chcę się pozbyć - obserwujcie, bo a " nóż, widelec" coś wpadnie Wam w oko, albo polujecie na to. 
Ceny są niskie i zawsze można się jeszcze ze mną dogadać. Chętnie się też wymieniam :)

A tak na marginesie - to ja się chyba leczyć muszę - wiem, że nie mam już miejsca, ale nadal nagminnie kupuję nowe książki. 

A co powiecie na spotkanie wymiankowe? Można by takowe zorganizować - zapewne nie jedna z nas ma książki, które chciałaby wymienić? Czy znalazłyby się chętne osoby? Zawsze można coś zorganizować. 

Na chwilę obecną znikam, odpoczywać w wannie pełnej ciepłej wody a na horyzoncie powoli wyłaniać się będzie nowa recenzja ;)

piątek, 8 marca 2013

"Fantazje w trójkącie" - Opal Carew



Powieści erotyczne szturmem wkroczyły na salony. Nadeszły czasu autorów, którzy seksu się nie boją. Piszą ostro, perwersyjnie i co najważniejsze niecenzuralnie okupują listy bestsellerów i wszystkie rankingi.
Nigdy wcześniej powieści erotyczne nie były tak jawnie pożądane. Zyskały sobie wielu zagorzałych fanów niezależnie od wieku czy wykształcenia, ale też zyskały wielu antyfanów.
Powieści o seksualności stworzyły nową bohaterkę, z którą współczesna czytelniczka chce się identyfikować, wnioskuję to raczej po ilości sprzedanych egzemplarzy wszelakich erotyków oraz po ilości premier tychże dzieł, których z dnia na dzień nam przybywa. Gdzie teraz nie pójdziemy, już na samym wstępie księgarń powitają nas okładki erotyków.
Po serii o Grey'u – jakoś nie miałam już ochoty na kolejne erotyki, ale propozycja jaka przysza mi na maila bardzo mnie zainteresowała. Z chęcią skusiłam się na jeden egzemplarz i tak na następny dzień książka była już u mnie i mogłam zatracić się w przyjemności czytania.

Pan Delgado ( bardzo dziękuję za egzemplarz ;) ) z wydawnictwa Czarna Owca ( dawniej Jacek Santorski), przesłał mi egzemplarz książki autorstwa Opal Carew pt „ Fantazje w trójkącie”.

Przyznam się szczerze, że początkowo jakoś nie byłam przekonana do tej książki, chyba za dużo erotyków przewijało mi się przez ręce ( z racji mojej pracy), jednak potem z zaciekawieniem przeczytałam opis książki i przepadłam – zaintrygowała mnie. Jedyną pewną rzeczą było to – że kiedy tylko wejdzie do sprzedaży muszę ją mieć. Los się do mnie uśmiechnął bo jak pisałam dostałam tę książkę do recenzji i cóż mogę napisać – ale zacznę od początku...

Poznajcie Jennę Kerry – młodą kobietę, której niezbyt dobrze układa się w związku ze swoim chłopakiem Ryanem. Ryan oddany jest pracy i Jenna nie może tego już wytrzymać. Opowiedziała mu swoje seksualne fantazje, ale chłopak jeszcze bardziej się od niej odsunął. Będąc na przyjęciu weselnym u swojej koleżanki zastanawia się nad porzuceniem Ryana, gdy nagle podchodzi on do niej i udaje nieznajomego, zabiera do pokoju hotelowego i spełnia wszystkie jej fantazje erotyczne. Czego chcieć więcej? Niestety, wcale nie jest tak kolorowo – bo od tamtej chwili życie Jenny przewróci się do góry nogami. Jak się okazuje - owym nieznajomym spełniającym jej fantazje wcale nie był Ryan, ale jego brat bliźniak Jake, o którym Jenna nic nie wiedziała, gdyż narzeczony zataił przed nią tę informację. Nie muszę chyba wspominać iż oczywiście bracia, na zabój zakochali się w naszej bohaterce i postanawiają o nią walczyć – z jakim skutkiem i kogo wybierze Jenna – przeczytajcie już sami.

Książka napisana jest bardzo przyjemnie, czyta się ją szybko i o ile sam początek wciągnął mnie niemiłosiernie, tak bodajże ostatni rozdział był dla mnie ciężki do przetrwania. Jak pisałam już kiedyś – temat seksu nie jest dla mnie tematem tabu, ale jak to się mówi co za dużo to niezdrowo. Nie chodzi mi tu o opisy scen erotycznych czy od używania niecenzuralnych słów – jakoś mnie to nie ruszyło, ale prawdę mówiąc opis trójkącika już mnie trochę zniesmaczył. Nie chodzi tu o pruderyjność – po prostu nie przypadło mi to do gustu i już. Jednak pomimo tego, książkę przeczytałam i naprawdę muszę przyznać że spodobała mi się.
Co mogę powiedzieć o bohaterach – jeśli chodzi o samą Jennę – nie przypadła mi ona do gustu. Wiem, że niby łatwo nie miała, ma w sumie wybrać pomiędzy braćmi, ale nie lubię po prostu kobiet które niby są wstydliwe, a jak ktoś nie widzi to wielka odważna. Jakoś drażniło mnie jej zachowanie i jej dziwne rozmyślenia. Natomiast jeśli chodzi o braci – Rayna i Jake'a – no proszę Państwa – sama nie wiedziałabym którego wybrać choć raczej skłoniłabym się ku Ryanowi. Choć przebojowy Jake też miał w sobie to coś – ale tak, raczej Ryan.

Fantazje w trójkącie” to książka wchodząca w skład „Czerwonej serii. Seria jest pierwszą erotyczną serią na rynku stworzoną z myślą o nowoczesnych kobietach, podążającą śladem ich intymnych pragnień, czerpiącą z ich najskrytszych fantazji.
Odważne obyczajowo powieści poruszają tematy zniewolenia i ponownego wyzwolenia; oddania kontroli i poznawania własnych granic. Prezentowane tytuły, pisane przez kobiety i z myślą o kobietach, eksplorują obszary dotąd uważane za nieprzyzwoite. Powieści te nie raz zaskoczą różnorodnością doznań i przeżyć, będą rozbudzać, podniecać i podsycać pragnienie.

W serii jako pierwsza ukazała się książka Przeznaczona do Gry Indigo Bloome.
W lutym ukazała się powieśćFantazje w trójkącie” Opal Carew.
A trzecią książką, która ukazała się pod koniec lutego jest „ Przystań Posłuszeństwa” Marina Anderson.* 
( informacje pochodzą ze strony internetowej wydawnictwa).

A na zakończenie – książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, na nudne wieczory mogę polecić jak najbardziej.

niedziela, 3 marca 2013

" Kości niezgody " - Charlaine Harris



Charlaine Harris to nazwisko znane bodajże na całym już świecie, a sławę zawdzięcza ekranizacji serialowej swojej serii „True Blood” , która nie wiem czego bije rekordy oglądalności.

Autorka, zaczęła swoją kolejną serię o Aurorze Teagarden. Pierwszą część pt. „ Prawdziwe Morderstwa” przeczytałam z naprawdę wielkim zaciekawieniem i nawet mi się spodobała choć oczekiwałam czegoś lepszego ( rezenzja tu ), dlatego też z chęcią w dniu premiery sięgnęłam po koleją część tejże serii pt „ Kości niezgody”. Zapytacie się po co, zaczęłam czytać kolejną część skoro pierwsza jakoś dupsztala mi nie urwała – a no właśnie, ta niepewność kogo Roe wybierze zmusiła mnie do przeczytania. Oj ta moja ciekawość :D

Aurora Teagarden – ostatecznie została sama. Arthur ożenił się z inną, Robin wyjechał a jej matka wyszła ponownie za mąż, za kolegą z klubu Prawdziwych Morderstw. Jednak los choć trochę uśmiechnął się do Roe. Jane - koleżanka z klubu, umiera zostawiając jej cały swój spadek – dom i wszystkie oszczędności. Na dodatek kot wcześniejszej właścicielki domu wcale nie ma zamiaru się z niego wyprowadzić, a na ulicy zaczynają się serie dziwnych włamań. Żeby na tym się skończyło- Roe nie może mieć cały czas szczęścia – naprzeciwko niej wprowadza się jej były chłopak Arthur ze swoją ciężarną żoną, a sama bohaterka w odziedziczonym domu odnajduje ludzką czaszkę, a na dodatek zaczyna randkować z pastorem, który udzielił ślubu jej mamie.

Fabuła niewymagająca zbytniego myślenia, dla mnie ta część była dosłownie słaba. Coś się działo ale tak do końca nie wiadomo co, by nagle ni z piczki ni z oczka się wyjaśniło. Czegoś mi brakowało. Brakowało mi napięcia, spójności tego ogniwa łączącego ową zbrodnię z jej rozwiązaniem. Po prostu coś się działo i nagle się rozwiązało. Owszem, przyjemnie się czytało jednak skoro pierwsza część nie urwała mi dupska, ta nawet nie spowodowała wibracji. Ot, kolejne czytadło na 3 godziny, które zapełniło mi wolną chwilę pomiędzy pracą a snem. Zdaje mi się że autorka po prostu już się wypaliła i nie ma pomysłu na swoje nowe książki. Raczej jest to produkcja masowa niżeli jakościowa. Fala sławy pozwala jej kolejnym słabym książkom, sprzedawać się same z siebie – niestety nie jest to pozycja za którą zapłaciłabym pieniądze. Nie są one wygórowane – ale seriously?! Wolę kupić sobie inną książkę niż „ Kości niezgody”.

Ogólnie, krótko zwięźle i na temat – lekka, niezobowiązująca lektura na nudne wieczory, tyłka nie urwie ale znasz lepsze pozycje ;)



Baza Recenzji Syndykatu ZwB

sobota, 2 marca 2013

A po pół roku przerwy ...


Bardzo długo mnie nie było. Ostatnią notkę zamieściłam w październiku a mamy już marzec. Wiem to bardzo długo, ale cóż takie jest życie. Stwierdziłam, że może dobrze zrobiło takie chwilowe zawieszenie bloga. Może to nie było planowane zawieszenie, ale możemy to tak uznać.
Przez ten okres u mnie dużo się wydarzyło, dlatego właśnie zastosowałam przymuszone zawieszenie bloga.

Awansowałam w pracy, co spowodowało iż z małej ilości wolnego czasu jaką miałam nie miałam dosłownie czasu na nic. 
Wstawałam rano, szłam do pracy wracałam, spałam i tak w kółko. Jednak odpowiedzialność na mnie ciążyła i musiałam to wykonywać dokładnie. Teraz kiedy mogę już powiedzieć że mojemu zespołowi ufam, pozwoliłam sobie przestać ich niańczyć i od nowa odkryć chwilę czasu dla samej siebie.

Przed ten okres przeczytałam naprawdę wielką ilość książek, jeszcze większą zakupiłam – więc będę starała się na bieżąco aktualizować recenzje owych książek.

Mam też kilka nowych pomysłów odnośnie bloga, myślę że ta długa przerwa na dobrze mi wyszła, dzięki temu mogę wypoczęta i z głową pełną pomysłów wrócić do blogowania. Początkowo chciałam zmienić troszkę szatę graficzną, ale stwierdziłam że tego nie zrobię. Pewno będziecie się pytać „ dlaczego?”- już mówię – po prostu uwielbiam ową sowę która jest na szablonie, zbliża się wiosna więc blog pozostanie biały – jak wiemy im jaśniej tym przyjemniej – zresztą taką mnie poznaliście i chociaż to chcę zostawić tak jak było ;)

Muzyka – kolejna rzecz, którą można zaznać na blogu – mój wcześniejszy odtwarzacz uległ jakiejś awarii – więc znalazłam nowy i pozmieniałam kawałki, oczywiście będą też te z wcześniejszego ale też i nowe. Zresztą zobaczycie na dniach, mam nadzieję że raz jeszcze serdecznie mnie przywitacie i nadal chętnie będziecie się dzielić ze mną swoim zdaniem na temat książek ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...