niedziela, 30 września 2012

" Jesteś Bogiem "


Zapuściłam trochę recenzję filmowe, ale cóż – mało mam czasu na oglądanie, a już nie wspomnę o chodzeniu do kina. Jednak, wczoraj zaszalałam – z okazji kilku dni wolnych wybrałam się z Malczikiem do kina.
Nasz wybór padł na polską produkcję „Jesteś Bogiem” w reżyserii Leszka Dawida, a może Dawida Leszka? Kto wie, kto wie...

Wybór nasz nie był wyborem tzw „ na fali popularności”. Zarówno i ja i Malczik – pamiętamy wydarzenia z grudnia 2000 roku, każde z nas w jakiś sposób miało styczność z twórczością Paktofoniki.

Naczytaliśmy się różnych opinii na temat tego filmu i tych pozytywnych i tych negatywnych, jednak ostatecznie stwierdziliśmy że sami wyrobimy sobie zdanie, więc zarezerwowaliśmy miejsca, zakupiliśmy największy popcorn i piciu i zasiedliśmy do oglądania.

Co mogę powiedzieć? Podobało mi się jak cholera. Rzadko chwalę polskie produkcje, bo co tu dużo mówić – są zazwyczaj do dupy, ale ten film wbił mnie w fotel. I jeszcze długo po napisach nie mogłam podnieść dupsztala z fotela.

O Paktofonice i Magiku, każdy pewnie słyszał – ich piosenki też pewnie prawie każdy nucił, więc bardzo fajnie było obejrzeć film, który powstał na bazie prawdziwych wydarzeń. Bo historia która jest pokazana w filmie po części jest prawdziwa. Oczywiście, nie możemy powiedzieć że film jest w 100% autentyczny i tak naprawdę było – to byłoby kłamstwem.

Magika znamy z piosenek zespołu Kaliber 44, a w 1998 wraz z Fokusem i Rahimem założyli swoją grupę - Paktofonika – jak pokazane było na filmie „Pakt przy dźwiękach głośnika”.
Nie będę pisać o czym jest film – bo to każdy chyba wie, napisze tylko to że jest to naprawdę jedna z lepszych polskich produkcji ostatnich lat.

Marcin Kowlaczyk jako Magik
Jeśli chodzi o grę aktorską zacznę może od odtwórcy głównej roli MagikaMarcina Kowalczyka. Jest to debiut tego Pana – i prawdę mówiąc bardzo udany debiut. Momentami miałam wrażenie że mam przed sobą samego Magika. Te jego ruchy, mimika twarzy ( w szczególności gdy mówił „kurwa”). Naprawdę chłopaczyna miał niezłe zadanie do wykonania i udało mu się. Naprawdę udźwignął tę rolę i zagrał świetnie. Trzeba przyznać że Marcin, nie jest raperem – jednak na potrzeby filmu nauczył się rapować i początkowa scena na klatce schodowej – wgniotła mnie w fotel. Matko! Ciary miałam – naprawdę genialna! Rzecz numer dwa – przyznać trzeba że odrobinę podobny jest :) Na wielki plus – jego głos, który czarował był miły dla ucha.

Dawid Ogrodnik jako Rahim
Kolejna postać czyli Rahim – grany w filmie przez Dawida Ogrodnika. I kolejna dobra kreacja. Jego tekst „tyle co na bilet” rozwalał system :D Jednak tak naprawdę, ukazane było w filmie to – że był on prawdziwym przyjacielem i był oddany swoim kumplom z zespołu. Zarówno i on, jaki i jego kolega grający Fokusa - mieli to wsparcie w samych artystach, którzy pomagali im, mogli im pokazać gdzie robią błędy co mogą poprawić by postać była lepsza. To sam odtwórca głównej roli - nie mógł uzyskać pomocy od pierwoplastu.



Tomasz Schuchardt jako Fokus
I zakończmy na postaci Fokusa granego przez Tomka Schuchardta ( właśnie jak się odmienia to nazwisko :] ), Jest to kolejna rola zaraz po Magiku, która kupiła mnie w całości. Genialnie zagrana!Nie wiem jaki Fokus jest w życiu codziennym, w filmie jego kreacja była pokazana jako troszkę fajtłapowata. Początkowo fan mocniejszego brzmienia, wprowadzony w świat hip-hopu w szkolnej toalecie, zafascynowany tą muzyką postanawia się w niej „kształcić”.

Film nie jest tylko i wyłącznie dla fanów Paktofoniki – o nie, film nie opowiada nam tylko i wyłącznie o powstaniu Paktofoniki ich twórczości, o Magiku – to film o niespełnionych marzeniach, film o dążeniu do realizacji swoich marzeń, film o problemach z jakimi niektórzy młodzi ludzie się borykają. Scena, kiedy Magik skacze z okna swojego pokoju – to nie był jego wymysł. Nie zrobił tego bo pomyślał że może da to zespołowi sławę. Magik miał swoje problemy, co widać podczas trwania filmu, nikomu o nich nie mówił, nikogo nie prosił o pomoc. Co go skłoniło do takiej a nie innej decyzji – tego się nie dowiemy ani z filmu ani z wypowiedzi jego znajomych. To wie tylko on jeden - a nam nigdy nie będzie już dane poznać, możemy tylko snuć przypuszczenia.

Film oceniam bardzo wysoko i polecam każdemu się wybrać. Nie jest to typowy film „autobiograficzny”, są momenty kiedy cała sala wybucha śmiechem – bo przecież chłopaki też mieli prawo się zabawić, powygłupiać. Są teksty, które będą jeszcze długo za nami chodziły – i to nie tylko te poważne, ale też te śmieszne – bo Rahimowe „tyle co na bilet” - to już klasyka :)



Aktorzy bardzo dobrze dobrani – no może nie są identyczni, ale ich ruchy i co najważniejsze dobra gra aktorska rekompensują nam to, i kiedy w filmie w pewnym momencie pokazani są prawdziwi Rahim i Fokus – dopiero wtedy zauważyłam jak bardzo oni się różnią.

Bardzo dobry film! Bardzo dobry debiut aktorski Marcina Kowalczyka! Bardzo dobry hołd dla samego Magika – a ścieżka dźwiękowa – chyba dużo nie muszę mówić – rewelacyjna, utwory Paktofoniki to radość dla ucha.




11 komentarzy:

  1. Tyle zachwytów wszędzie to muszę i ja się zwlec do kina :). Raczej Paktofonikę kojarzę bardzo słabo, ale skoro i dla niefanów może być to dobra rozrywka to się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie też wczoraj pojawiła się recenzja tego filmu :) i zgadzam się z Tobą Kochana w 100% - film wbija w fotel i doczekaliśmy się w końcu świetnego filmu polskiej produkcji :) ja co prawda ani nie jestem fanką hip-hopu ani nie byłam szczególną fanką PFK, ale film cholernie mi się podobał :) i się wzruszyłam do łeż... :)

    - "Jestem bogiem..."
    - no pomyłka... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wielką ochotę obejrzeć ten film, ale niestety czasu mi brak :(

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam ciągle opory przed tym filmem. Nie jest to kompletnie typ muzyki którym się interesuję. Ale może jak trochę wszystko ucichnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Człowieku, ogarnij, że nie każdy chce słuchać wyć twoich ulubionych "piosenkarek", więc miej zlitowanie i nie ustawiaj na autostart przy otworzeniu bloga, albo zmień odtwarzacz, jeżeli ten nie ma takiej opcji. Zmuszanie czytelnika do odnalezienia odpowiedniej karty, w której jakaś cizia trzęsie głosem nie jest najlepszą formą reklamy bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miej zlitowanie i nie wchodź tutaj - krótka piłka. Nie pasuje, nie wchodzę. Bo o ile mi wiadomo blog jest mój i robię na nim co chcę. Tylko ciekawe czego jesteś anonimowy - ujawnij się skoroś taki bohater.

      Usuń
  6. szczerze? w ogóle nie ciągnie mnie do obejrzenia tego filmu, zatem póki co nie będę do tego dążyła
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi;) Nie namawiam i nie zmuszam;)

      Usuń
  7. Kolega polecał mi ten film bardzo, bo mimo że nie był nigdy fanem Paktofoniki to obraz bardzo mu się podobał. Ty też piszesz, że warto go obejrzeć, więc postaram się to zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. byłam, widziałam i pokochałam... film bardzo dobry, im bardziej o nim myślę tym bardziej mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś i zamierzasz zostawić komentarz, to napisz coś więcej niż tylko: "Chcę" , " przeczytam". Szanujmy się i skoro ja poświęcam czas by napisać więcej niż jedno słowo, również i Ty możesz zbudować jedno pełne zdanie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...